• SUBSCRIBE
  • FACEBOOK
  • TWITTER

Co roku Electronic Arts serwuje nam ądświeżoną, ulepszoną, genetycznie zmodyfikowana FIFĘ i chociaż Konami z produkcją Pro Evulution Soocer w ostatnio depcze jej po piętach (szczegóły na dniach!), to i tak nadal za mało. Wielki skok, którego dokonała FIFA w ostatnich latach sprawił, że konkurencja jeszcze długo odrabiała straty. Na dodatek EA Sports ponownie poszło o krok do przodu, „wpakowując” do swojego dzieła wiele zmian, które poprawiają coś doskonałego (poprzednia edycja) w doskonałe +. Niemożliwe stało się możliwe!

Nim jednak dojdziemy do gry właściwej zaznaczę, że nie jest to recenzja dla „dzieci”, które bawią się w dwóch/trzech najsłabszych trybach. Prawdziwą rozkosz, i to jak ogromny jest system zaimplementowany w FIFA 13, można poznać jedynie bawiąc się na najtrudniejszych poziomach. Skoro już wyjaśniliśmy sobie tę kwestię, to ruszamy do boju.

Pierwszą ze zmian, którą odkryłem jeszcze przed rozpoczęciem meczu, to ‚Gry treningowe’, służące do polepszania naszych umiejętności w wirtualnej piłce nożnej. To właśnie tutaj „wpakowano” najtrudniejsze zagrania, które my jako piłkarze musimy wykonać. Tak jak wspominałem w poprzednim akapicie, na niższych poziomach trudności piłka praktycznie sama naprowadza się na cel, ale już w zabawie bardziej wymagającej musimy za pomocą drążka i odpowiedniej sile uderzenia precyzyjnie trafić w cel. Dzięki temu zbierzemy punkty, które są prestiżowe wśród społeczności grającej w grę FIFA 13. Dodatkowo nabyte techniki w tym trybie lub przed meczem (gry treningowe teraz urozmaicają nam oczekiwanie na pierwszy gwizdek) pozwolą opanować zagrania przydatne podczas 90 minut bycia na boisku. W przypadku zabawy tzw. manualnej wykonanie podań i opanowanie ich przez drugiego piłkarza nie jest łatwe, a na początku wydaje się wręcz nie do przejścia. Właśnie dlatego tak ważny jest trening, abyśmy wiedzieli kiedy i jak wygiąć gałkę oraz jak mocno uderzyć, czy podkręcić footbolówkę. laptopy poleasingowe Kraków Jednak osiągnięcie w tym trybie zawodowca dla mnie jak na razie graniczy z cudem – przynajmniej w kilku dziedzinach.

Oczywiście, tak jak rok temu, tak i teraz mamy możliwość zostania trenerem. Widać połączenie tych dwóch komponentów zdało egzamin, gdyż w jednej produkcji otrzymujemy tak naprawdę dwie gry. Jednak tym razem poza zespołami mamy możliwość bycia ważną personą również w reprezentacji narodowej i,co ciekawe, nie musimy rozwiązywać kontraktu z klubem (można działać na dwie strony). Jednak, aby objąć pod swoje skrzydła wyżej notowaną drużynę, trzeba wpierw zacząć od tych mniej znanych. Niestety, takie są realia tego sportu, w którym słabi nie mają czego szukać. W tym trybie rozbudowano również kontakt z mediami i działaczami. Te dwie „organizacje” cały czas zadają nam pytania i proszą o coś. Tym samym, na głowie mamy nie tylko zespół, ale atmosferę wokół niego, zwłaszcza w okresie transferowym, w którym również bierzemy udział. Odpowiednio poprawiona i rozbudowana opcja transakcji sprawia, że media cały czas zadają pytania o nasze kolejne kroki. Na szczęście w naszych działaniach nie jesteśmy sami. Po pierwsze, pomaga nam samo Electronic Arts Polska w postaci wydania polskiej wersji gry (o tym potem), ale również wirtualny agent podpowiadający, ile warto dać za zawodnika. To również on podsuwa pomysły, aby wystawić innego piłkarza w rozliczeniu, czy też wziąć kredyt. Takie „dopakowywanie” drużyny jest jednak potrzebne, gdyż w tegorocznej FIF-IE statystyki piłkarzy różnią się od siebie i to znacznie. Znalezienie więc obrońcy z prawdziwego zdarzenia czasami bywa bardzo ciężkie, ale takie niestety jest życie menadżera. Nieraz wyrwiecie kilka włosów z głowy, bądź spędzicie godziny nad opracowywaniem taktyki.

Categories: Informatyka

Comments are closed.